Podatki – zmora przedsiębiorców

Nieprzychylne podatkowe kwestie

Podatki potrafią uprzykrzyć działalność każdemu. Są na tyle wysokie, że ludzie czasem śmieją się z tego, że więcej oddają państwu, niż sami z tego mają. Bo gdyby policzyć realny zysk, czyli taki, który zostaje przeciętnemu przedsiębiorcy, wychodzi na to, że połowa idzie do skarbu państwa… Czy naprawdę tak powinno być?

Sytuacja, w której nie opłaca się pracować

Podatki – zmora przedsiębiorców i nawet zwykłych pracowników. Mówi się, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Wystarczy tylko rzucić okiem na sumy, które odciągane są od zarobków, porównać brutto i netto, a od razu pojawia się wewnętrzny ból i pytanie „czemu?”. Sam fakt tego, że czujemy się wręcz okradani to jeszcze nic. Przedsiębiorcy męczyć się muszą z całą masą formalności, z którymi borykać się jest ciężko każdemu, kto nie miał styczności ze zdobywaniem wiedzy w tym kierunku. Mechanik samochodowy, który pragnie rozwijać swój warsztat i mieć z tego pewnie nie taki znów mały zysk, szybko zderzy się z zawiłością systemu podatkowego. Podatki to zmora przedsiębiorców, zarówno mniejszych, jak i większych. To utrudniające życie bieganina za cyframi. Przedsiębiorcy żalą się – im więcej chcą zrobić, tym bardziej mają związane ręce przez istniejące wszędzie wokół podatki. O sumy chodzi, oczywiście – ale to, co naprawdę piorunuje, to sama gmatwanina formalności, które trzeba załatwić.

Jak się nie denerwować systemem, którego nie możemy zmienić?

W głowie się kręci od tego wszystkiego, a co najgorsze sytuacja nie zmienia się wcale na lepsze, a staje jeszcze bardziej skomplikowana. Przedsiębiorcy boją się zarabiać, bo jasno mówią – im więcej zarabiamy, tym więcej nam zabierają. Jest jednak jeden sposób, by prowadzenie działalności nie kojarzyło nam się z przykrym obowiązkiem – idealizacja. Tak! Wyidealizujmy sobie sytuację, w której zarabiamy i dzielimy się ze społeczeństwem, płacąc tym samym za drogi, wspólne mosty, oświetlenie wieczornych alejek. Patrząc na podatki ze wspólnego punktu widzenia, od razu sytuacja klaruje się lepiej. Ten wyimaginowany obraz jest obrazem prawidłowym, takim, do którego powinniśmy dążyć, obrazem – celem. Wybierajmy taką władzę, która w nieco większym stopniu będzie chciała być pomocna dla nas wszystkich, dla ogółu. Bądźmy mądrzejsi. Podatki są potrzebne, może nie w takiej formie, jak dziś funkcjonują, ale są potrzebne, zawsze były i będą. Z systemem się nie wykłócimy, ale damy radę w nim funkcjonować, jeśli nie będzie nas zżerała wewnętrzna złość i zacietrzewienie wobec systemu! A jeśli idealizacja nie przełoży się na sukces finansowy i spokój prawny, to wtedy już szukajcie odpowiedniej pomocy, która Was wyratuje z sytuacji.

Może Ci się również spodoba

4 odpowiedzi.

  1. Justyna napisał(a):

    Chyba każdy przedsiębiorca złości się na ten system 🙁

  2. Klara napisał(a):

    A sytuacja mogłaby być taka piękna, gdyby wszystko szło pod podatkiem liniowym i nie było by problemu!

  3. Alex napisał(a):

    Czasem warto pomyśleć o tym, aby zarejestrować działalność za granicą, na przykład w Czechach. Ostatnio wiele osób tak robi, podobno można sporo przyoszczędzić.


    http://tcsogrodzenia.pl/

  4. Rafał napisał(a):

    Jak masz dobrą księgową to o nic nie musisz się obawiać. Taka osoba wszystkim się zajmie i na pewno nie zostawi Cię z problemem.


    http://dentamed.lublin.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *