Co łączy przejście dla pieszych z jednym z najsłynniejszych zespołów?

Najsłynniejsze przejście dla pieszych

8 sierpnia 1969 roku, północno – zachodni Londyn. Krótko przed południem funkcjonariusz policji zatrzymuje samochody na ulicy, na której na drabinie stoi Iain Macmillan, szkocki fotograf. Ma tylko dziesięć minut. W przerwie w nagraniach trwających w pobliskim studiu, przez przejście dla pieszych kilka razy przechodzą powoli John, Paul, George i Ringo. Zanim ruch zostanie przywrócony, Macmillan wykona jedno z najsłynniejszych zdjęć w historii muzyki. Fotografia trafi później na okładkę albumu „Abbey Road” z 1969 roku. To jedenasta, a zarazem ostatnia nagrana wspólnie płyta zespołu The Beatles.

Najpopularniejszy zespół na świecie

Nagrywanie albumu muzycy zakończyli 18 sierpnia. „Abbey Road” do sklepów w Wielkiej Brytanii trafił miesiąc później. I jakkolwiek znalazły się na nim hity pokroju „Come Together” czy „Something”, do kolektywnej pamięci ludzkości trafiła przede wszystkim słynna okładka. Próżno szukać na niej tytułu czy nazwy artysty. – Nie było potrzeby napisania The Beatles na okładce…. Oni byli najpopularniejszym zespołem na świecie – powiedział w rozmowie z BBC John Kosh, wtedy dyrektor kreatywny Apple Records. Okładka wzbudziła skrajne emocje, sprowokowała także powstanie wielu legend i teorii spiskowych. Jedna z nich głosiła, że Paul McCartney nie żyje. Teorię miało potwierdzać kilka szczegółów znajdujących się na fotografii. Po pierwsze Paul przez przejście dla pieszych przechodzi boso. Po drugie – nie idzie równo z pozostałymi członkami zespołu. Ponadto trzyma w dłoni papierosa, a tablica rejestracyjna o numerach „281F”, odczytywana jako „28 if” („if” to po angielsku „gdyby”) miała wskazywać na to, że gdyby żył, Paul miałby wtedy właśnie 28 lat. To kłamstwo, bzdura oraz nieprawda – choćby dlatego, że McCartney w momencie wydania „Abbey Road” miał 27 lat. Co ciekawe, rzeczona tablica rejestracyjna ze stojącego po lewej stronie garbusa szybko zniknęła za sprawą zaangażowanych fanów. Sam samochód można dziś zobaczyć w Automuseum Volkswagen w Wolfsburgu.

Wielu krytyków uznaje „Abbey Road” za najlepszy album w dyskografii zespołu. Na świecie nabywców znalazło ponad 31 milionów kopii płyty – w ten sposób stała się jedną z najlepiej sprzedających w historii The Beatles. Z tego powodu od niemal pięćdziesięciu lat mieszkańcy Londynu i turyści z całego świata odwiedzają ulicę Abbey Road, by ku umiarkowanemu zadowoleniu okolicznych kierowców próbować odtworzyć kultowe zdjęcie. Jeśli chcecie, możecie obserwować te próby na żywo na stronie http://www.abbeyroad.com/crossing.

Od Pink Floyd po Oasis

W powstałym w 1931 roku, mieszczącym się pod numerem 3 studio nagraniowym koncernu EMI, czyli Abbey Road Studios, nagrywali nie tylko Beatlesi. To tutaj powstał m.in. album „Wish You Were Here” Pink Floyd, to tutaj nagrywali Oasis, Radiohead, U2… Lista mogłaby się ciągnąć w nieskończoność. Do dyspozycji muzyków i producentów w poszczególnych pomieszczeniach oddano najwyższej klasy konsolety nagraniowe. W Studio One: 72 Fader Neve 88RS, w Studio Two: 60 Fader Neve VR Legend, a w Studio Three: 96 Fader Solid State Logic 9000 J. Dlatego jeśli myślicie o stworzeniu w Polsce drugiego Abbey Road, koniecznie zacznijcie od zapoznania się z ofertą dj-sklep.pl. W zakładce Studio i Produkcja znajdziecie m.in. najwyższej jakości interfejsy Audio i MIDI, maskownice głośników, miksery studyjne i syntezatory.

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. Kamil napisał(a):

    Myślę, że to jest najpopularniejsze wśród turystów przejście dla pieszych 🙂 Co jestem w pobliżu to widzę tam tłumy turystów. Bardzo popularna atrakcja turystyczna.

  2. Darek napisał(a):

    Byłem, widziałem, mam zdjęcie. Jest to przecież kultowe przejście. Rzecz jasna mało ma to wspólnego teraz z tamtym zdjęciem ale miło i nostalgicznie sobie cyknąć fotkę na tym przejściu

  3. Grześ napisał(a):

    Beatlesi są super! To jeden z moich ulubionych zespołów z dawnych czasów. Tata zaraził mnie pasją do nich.

  4. Marika napisał(a):

    Byłam tam niedawno. Na żywo wcale nie zrobiło na mnie takiego wrażenia 🙁 Spodziewałam się czegoś więcej. Mnóstwo turystów, nie ma klimatu.


    http://theview.pl/

  5. Lola napisał(a):

    Nie wiem dlaczego wszyscy się tak zachwycają tymi Beatlesami. Ja jakoś wielką fanką nie jestem 🙂


    http://pomoc-agd-krakow.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *